Do świąt coraz bliżej. Czas zabrać się za bożonarodzeniowe dekoracje.
Od dawna miałam chęć na choinkę z siana, ale odkładałam z roku na rok. Przyszedł czas i na choinkę. Powstało kilka sztuk na szkolny kiermasz i jedna dla mnie, a raczej dla mojego miejsca pracy.
Choinka jest dość pokaźna, ma ponad 80 cm. Ozdobiona miała być naturalnymi ozdobami. Użyłam szyszek, plastrów pomarańczy, rafii i własnoręcznie wykonanych szydełkiem, lnianych gwiazdek. Mężowi dziękuję za sianko :* a Sandrze za lniany sznurek :) Moje dzieło na razie stoi sobie na parapecie.
Obok choinki, stworzone specjalnie na parapety, świeczniki w drewnie.
Tu również wykorzystałam trochę męża, bo kogo jak nie jego? :D
Przygotował mi połówki brzozy i wydrążył otwory na świeczki a ja ozdobiłam je świątecznie.
Mam jeszcze małe pieńki z wydrążonym otworem na świeczkę specjalnie na stół, zdjęcia jednak nie zrobiłam.
Uwielbiam takie naturalne dekoracje. Szkoda, że w domu nie mam na nie miejsca :(
A jakie są Wasze ulubione dekoracje świąteczne?