Od samego początku zakochałam się w koniku. Oczywiście musiałam go zrobić ;)
Długo zastanawiałam się nad kolorem, aż padło na piękną zieleń i kremową włóczkę z metaliczną nitką. Niestety na zdjęciach kolory się różnią. W rzeczywistości konik ślicznie się mieni, dzięki metalicznej nitce.
Zabierając się za dzierganie elementów, wyobrażałam sobie, że konik będzie malutkim kucykiem. No cóż, po wykonaniu kilku elementów african flower okazało się, że to wcale nie będzie kucyk ;)
Robienie elementów trochę się dłużyło, praca była monotonna, 42 praktycznie jednakowe elementy. Robiłam w domu, na wykładach, gdzie się dało, aż zabrakło mi włóczki. Żeby nie odkładać na później, bo wiadomo jak to się kończy, szybko uzupełniłam zapasy. Potem zabrakło mi wypełnienia silikonowego. Jak pech to pech. Na szczęście kurier szybko dostarczył materiał. Myślałam, że najgorsze mam już za sobą.
Myliłam się, że zszywanie pójdzie gładko. Szło mozolnie, a potem jak już wpadłam w rytm okazało się, że przyszycie nóg to jakiś koszmar. Szyłam i prułam ze sto razy!
Nie mogłam się poddać, około 2.00 w nocy skończyłam przyszywanie grzywy i ogona, uszy doszyłam rano i TAAADAAAMM :)
Przed Wami prawie 40centymetrowy konik :) Długość w linii prostej od zadka do pyska ok 45cm.
Kawał konia!
Na tym zbliżeniu delikatnie widać błyszczącą nitkę. Niestety nie mogłam uchwycić tego efektu idealnie.
Oczywiście wzór znajdziecie
TU
Nadrabiam zaległości i wrzucam moje ostatnie prace.
Bardzo kolorowa i wiosenna zamotka. Ciut większa niż zwykle, zrobiona z 1,5 motka Divy. Dodatkiem do zamotki jest broszka- kwiatek.
I kolejny bocian. Ptak w pozycji wiszącej ma ponad metr, pojechał do Pani Edyty.
Tu bociek jeszcze z Karolkiem.
I kilka zdjęć na fotelu żeby były widoczne jego rozmiary.
Wiele osób prosiło mnie o wzór bociana. Bardzo się cieszę, że bociek się podoba i bardzo dziękuję za miłe słowa. Mam samodzielnie zrobiony opis, taki bardzo roboczy, ale już niedługo postaram się stworzyć odpowiedni do publikacji :) Bądźcie cierpliwi :)
Ponieważ Wielkanoc tuż, tuż i zostałam poproszona o wystawienie swoich prac w pewnej galerii, dlatego od kilku dni bez przerwy dziergam kurki wielkanocne ko ko ;) Zaległości nadrobione, więc wracam do kurzej ferajny ;)
Życzę udanego weekendu!