Znajdź mnie na Facebooku

niedziela, 6 października 2013

BOCIAN- PREZENT ŚLUBNY

Nigdy nie robiłam czegoś w takim napięciu jak owego bohatera...
Na pomysł wpadłam dwa dni przed ślubem Agnieszki i Damiana :) Chciałam im podarować coś wyjątkowego, coś zabawnego i oczywiście przynoszącego szczęście na nowej drodze ;)
Zaczęły się poszukiwania wzoru. Niestety te, które znalazłam nie do końca spełniały moją wizję. Przejrzałam z milion zdjęć bocianich, którymi inspirowałam się (najbardziej bocianem T. Lysenko) i rozpoczęłam wielką improwizację.
Czasu było mało i przyznaję, że miałam chwile zwątpienia... Nie poddałam się! Ostatni dzień był najtrudniejszy. Bocian bez skrzydeł, ogona i zawiniątka... Co tu zrobić? Wykorzystywałam każdą wolną chwilę żeby zdążyć. Dziergałam u fryzjera podczas czesania, w aucie podczas jazdy na miejsce ceremonii, na stacji cpn w oczekiwaniu na myjnię... zapewniam, że nie zmarnowałam ani minuty :D Ostatnie szycie ogona dokonało się na miejscu i tam zrobiłam kilka zdjęć Bociana, oczywiście w pośpiechu, więc wybaczcie wszelkie niedoskonałości ;)

Oto efekt. Bocian z zawiniątkiem. Największa jak dotąd maskotka zrobiona przeze mnie bo ma ok 80 cm długości :)








Bocian spodobał się. Jestem usatysfakcjonowana!
Teraz wracam do projektu WOŚPowego, w którym i w tym roku biorę udział, ale o tym później :)

6 komentarzy: